Newsletter

Otrzymuj regularnie informacje o najnowszych artykułach i wydarzeniach

Dodaj wydarzenie

Poinformuj tysiące zainteresowanych osób, w jakich szkoleniach, konferencjach i warsztatach warto brać udział.
Dodaj wydarzenie
Views: 985

Co to jest - Depresja?

Termin „depresja” funkcjonuje zarówno w języku potocznym, jak i naukowym, (psychologicznym, psychiatrycznym, psychoterapeutycznym), co bywa przyczyną wielu nieporozumień. W tym pierwszym przypadku znaczy mniej więcej tyle, co „mieć doła”, czyli przejściowo pogorszone samopoczucie, które jest jednak zjawiskiem naturalnym, wręcz koniecznym - pod warunkiem, że smutek i przygnębienie przeplatają się z innymi uczuciami i prędzej czy później przemijają. Bolesne, kryzysowe doświadczenia spotykają niemal każdego, powodując zmiany nastroju, lecz zazwyczaj podlega on samoregulacji. 

„Prawdziwa” depresja stanowi poważne zaburzenie psychiczne o określonym czasie trwania i specyficznych objawach, intensywne i uporczywe, które upośledza funkcjonowanie człowieka i przysparza mu cierpień. Degraduje radość życia, paraliżuje istnienie, jest pasożytem żerującym na sile człowieka. Sprawia, że bycie przestaje cieszyć, staje się w odczuciu chorego uciążliwym, żmudnym procesem, pasmem rozczarowań, porażek i cierpień. Ma charakter choroby nawracającej, może zatem z przerwami trwać przez całe życie. Każdy przebyty epizod pozostawia tak zwane „blizny”, czyli wspomnienia nasycone strachem przed nawrotem. Nieleczona depresja prowadzi do samobójstwa. 

Depresję można zilustrować jako błędne koło. Osoba depresyjna buduje czarne teorie na temat siebie, świata i przyszłości. Szuka dowodów, aby je potwierdzić. Znajduje je albo preparuje. Bliscy czują się zmęczeni, znajomi odsuwają się, pogłębiając izolację chorego i potwierdzając tym samym jego hipotezy. Działa tu mechanizm przepowiedni, która sama się spełnia.

Niestety, odbiór społeczny depresji bywa różny, niektórzy uważają ją nawet za lenistwo, fanaberię czy kaprys, dlatego chorzy często czują się napiętnowani, niezrozumiani i niechętnie ujawniają swoją sytuację.

Zaburzenia nastroju urastają obecnie do rangi chorób cywilizacyjnych, zwłaszcza w krajach rozwiniętych. Można i trzeba je leczyć.

23 lutego obchodzimy Dzień Walki z Depresją.


Objawy depresji

Istnieją dwie główne klasyfikacje zaburzeń psychicznych: ICD 10 (International Classification of Diseases) oraz DSM IV i V (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders), przygotowane przez przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA). W Polsce oficjalnie obowiązuje klasyfikacja ICD 10, jednak lekarze często posługują się klasyfikacją DSM IV, a od tego roku, jej nową, zweryfikowaną wersją DSM V.

Do podstawowych objawów depresji należą:

  • krytycznie obniżony nastrój
  • niemożność czerpania radości z rzeczy, które poprzednio przynosiły satysfakcję
  • spowolnienie psychoruchowe
  • problemy ze snem - niemożność zaśnięcia, bezsenność, częste wybudzanie się w nocy, wstawanie o zbyt wczesnych porach
  • zmęczenie i brak energii
  • brak apetytu lub nadmierny apetyt
  • utrata pewności siebie i niskie poczucie własnej wartości
  • trudności z koncentracją
  • nieuzasadniony niepokój
  • unikanie ludzi, nawet najbliższych
  • poczucie pustki i beznadziei
  • samoobwinianie
  • myśli o śmierci i/lub tendencje samobójcze


Przyczyny depresji

Nie zdołamy wskazać jednego konkretnego powodu depresji, zazwyczaj jest to kompleks przyczyn wchodzących w interakcje, wzajemnie powiązanych. Choroba najczęściej rozwija się u osób, które mają do niej predyspozycje (biologiczne, psychologiczne), nadto poddane są niekorzystnym oddziaływaniom środowiska (stresorom).
 
Predyspozycje biologiczne wynikają po części z dziedziczenia, w niektórych rodzinach zaburzenie może być przekazywane z pokolenia na pokolenie.
 
Na poziomie biochemicznym podłożem depresji jest niski poziom substancji chemicznych w mózgu: serotoniny, dopaminy i noradrenaliny, czyli związków odpowiedzialnych za regulację nastroju i odczuwanie przyjemności. Przyczynę może też stanowić nieprawidłowy układ receptorów w mózgu, które odbierają owe substancje.
 
Dużą rolę odgrywają ponadto zakłócenia gospodarki hormonalnej. Wykryto, że u około 50% chorych poziom kortyzolu (hormonu wydzielanego przez nadnercza) pozostaje podwyższony.
 
Przyczyny organiczne – tkwią w uszkodzeniach układu nerwowego powstałych w wyniku urazów  bądź chorób. Depresja towarzyszy też schorzeniom tarczycy, cukrzycy, niewydolności wątroby i nerek, zatruciom, nowotworom, infekcjom wirusowym (na przykład HIV), chorobie Alzheimera i Parkinsona, stwardnieniu rozsianemu, padaczce.
 
Przyczyny psychologiczne - dotyczą głównie negatywnych przekonań na temat rzeczywistości. Chorzy skłonni są wszelkie niepowodzenia tłumaczyć w kategoriach swoich ułomności, nie przewidują też zmian na lepsze i generalizują porażki. Depresja określana bywa jako wyuczona bezradność, pasywność powstająca w wyniku negatywnych doświadczeń. Istnieje też szereg zmiennych osobowościowych zwiększających ryzyko depresji.
 
Przyczyny środowiskowe - obejmują w pierwszej kolejności traumatyczne stresory, jak choroba, kontuzja, poważna strata (śmierć/zdrada), oderwanie od środowiska (przeprowadzka) oraz tak zwane stresory podstępne (mieszkanie z osobą depresyjną, opieka nad osobą obłożnie chorą). Im mniejsze wsparcie społeczne, im większa izolacja i samotność, tym prawdopodobieństwo depresji wzrasta.


Leczenie depresji

Leczenie farmakologiczne

Istnieje liczna grupa leków antydepresyjnych. Stosowane obecnie preparaty działają poprzez zatrzymywanie w mózgu związków chemicznych odpowiedzialnych za dobry nastrój, przede wszystkim serotoniny. Substancja czynna leku blokuje receptory, które wychwytują serotoninę, toteż jej poziom w mózgu utrzymuje się na wyższym poziomie. 

Wbrew obiegowym opiniom i krążącym mitom leki tego rodzaju nie powodują otępienia, nie pogarszają funkcjonowania intelektualnego, nie przynoszą też euforii- lecz pomagają wrócić do względnej równowagi psychicznej. Ich działanie ujawnia się dopiero po kilku tygodniach regularnego przyjmowania, zaś pochopne odstawienie środka w momencie złagodzenia objawów może spowodować nawrót choroby. Dla wyrównania poziomu serotoniny kuracja winna trwać około pół roku, następne kilka miesięcy przyjmuje się leki dla utrwalenia pozytywnych zmian.

Odstawienie wymaga stopniowego zmniejszania dawki. Najczęściej występującymi działaniami niepożądanymi antydepresantów są: suchość w ustach, niewydolność seksualna u mężczyzn, zmniejszenie apetytu, spłycenie snu, nadpobudliwość, zaburzenia rytmu serca. Rzadziej stosuje się lit -stabilizator nastroju, który znacznie zmniejsza liczbę epizodów i ogranicza ryzyko nawrotu.
 
Niestety często osoby z zaburzeniami depresyjnymi trafiają do gabinetów internistów, którzy przepisują im środki uspokajające. Pamiętajmy, że w przypadku zachwiania samopoczucia niezbędna jest wizyta konsultacyjna u lekarza psychiatry.
 

Elektrowstrząsy

Kto czytał „Lot nad kukułczym gniazdem” Kena Kesseya albo „Szklany klosz” Sylwii Plath wyobraża sobie elektrowstrząsy jako zabieg dramatyczny. W rzeczywistości jest to bardzo skuteczna metoda dla opornych na leki form depresji, zwłaszcza gdy istnieje zagrożenie samobójstwem. Stan chorego poprawia się szybko a całkowite ustąpienie objawów następuje po 6- 12 zabiegach wykonywanych w znieczuleniu.

Wykonuje się zazwyczaj 2- 3 zabiegi tygodniowo. Po serii elektrowstrząsów stosuje się leki stabilizujące nastrój. Elektrowstrząsy mogą powodować odwracalne i krótkotrawałe zaburzenia pamięci.

Psychoterapia

Najlepsze rezultaty w leczeniu depresji przynosi połączenie farmakoterapii z psychoterapią. 

W terapii poznawczo-behawioralnej kładzie się nacisk na zmianę sposobu myślenia o sobie, świecie i przyszłości, które to modyfikacje powinny zaowocować poprawą na poziomie konkretnych zachowań. Uczy się pacjentów, by traktowali własne sztywne przekonania jako hipotezy, które trzeba sprawdzić, aby kontrolowali i korygowali pojawiające się automatycznie negatywne myśli.

Terapia interpersonalna opiera się na założeniu, że ludzie pozbawieni wsparcia są bardziej narażeni na depresję, co więcej osoby pogrążone w depresji otrzymują takiego wsparcia mniej, gdyż nawet nieświadomie zniechęcają do siebie otoczenie. Zdaniem niektórych naukowców nieleczony epizod depresyjny mija samoistne po około dwóch latach.


Depresja - jak sobie pomóc

Przede wszystkim uznaj depresję za pełnoprawną chorobę. Powiedz bliskim, osobom, którym ufasz, rodzinie, jak się czujesz, że masz depresję, że potrzebujesz ich wsparcia. Poproś o pomoc na przykład w ustaleniu terminu spotkania u specjalisty czy jego wizyty domowej. Zastosuj technikę małych kroków, zacznij pomagać zdrowieniu od drobiazgów-nie musisz sprzątać od razu całego mieszkania, najpierw umyj jeden kubek.

Postaraj się podjąć jakąkolwiek aktywność fizyczną, ruch wspomaga produkcję endorfin, czyli naturalnych substancji szczęścia. Zdrowo się odżywiaj. Jedz banany-zawierają tryptofan, z którego powstaje serotonina. Daj sobie czas.


Depresja - jak pomóc bliskiemu

Należy przyjąć, że depresja jest chorobą i uzbroić się w cierpliwość, nawet jeśli chory jest w Waszym odczuciu nieznośny i uciążliwy. Pamiętajcie, jakie są objawy tej choroby.

Staraj się nakłonić chorego do leczenia, pamiętając, że nie przyjmuje on postawy rezygnacji z lenistwa czy braku dobrej woli. Czasem trzeba zdecydowanej i stanowczej interwencji, twardszej ręki. W trakcie leczenia stopniowo pomagaj w odzyskaniu samodzielności. Postarajcie się dowiedzieć o depresji jak najwięcej-czytajcie, porozmawiajcie z psychologiem.
 
Zachęć do ruchu, spaceru, wyjścia do miasta, czy spotkania ze znajomymi. Izolacja od otoczenia przychodzi zbyt łatwo, a potem powrót wydaje się trudny, pogłębiając uczucie samotności i depresji.


Statystyki depresji

Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że depresja dotyka około 5% ludzkiej populacji. Trzykrotnie częściej zapadają na nią kobiety. Jest to czwarty najpoważniejszy problem zdrowotny, po chorobach krążenia i nowotworach.

Zdaniem polskich specjalistów pół miliona Polaków cierpi na tę chorobę. Niestety, tylko połowa zasięga opinii lekarzy i poddaje się opiece medycznej. Pozostała grupa albo bagatelizuje depresję, uważając że minie jak gorszy nastrój albo w obawie przed wykluczeniem społecznym celowo skrywa swoje schorzenie.


  • Co to jest - Depresja
  • Objawy
  • Przyczyny
  • Leczenie
  • Jak mogę sobie pomóc
  • Jak rodzina i przyjaciele mogą mi pomóc
  • Statystyki
  • Przydatne linki i informacje
    • Termin „depresja” funkcjonuje zarówno w języku potocznym, jak i naukowym, (psychologicznym, psychiatrycznym, psychoterapeutycznym), co bywa przyczyną wielu nieporozumień. W tym pierwszym przypadku znaczy mniej więcej tyle, co „mieć doła”, czyli przejściowo pogorszone samopoczucie, które jest jednak zjawiskiem naturalnym, wręcz koniecznym - pod warunkiem, że smutek i przygnębienie przeplatają się z innymi uczuciami i prędzej czy później przemijają. Bolesne, kryzysowe doświadczenia spotykają niemal każdego, powodując zmiany nastroju, lecz zazwyczaj podlega on samoregulacji. 

      „Prawdziwa” depresja stanowi poważne zaburzenie psychiczne o określonym czasie trwania i specyficznych objawach, intensywne i uporczywe, które upośledza funkcjonowanie człowieka i przysparza mu cierpień. Degraduje radość życia, paraliżuje istnienie, jest pasożytem żerującym na sile człowieka. Sprawia, że bycie przestaje cieszyć, staje się w odczuciu chorego uciążliwym, żmudnym procesem, pasmem rozczarowań, porażek i cierpień. Ma charakter choroby nawracającej, może zatem z przerwami trwać przez całe życie. Każdy przebyty epizod pozostawia tak zwane „blizny”, czyli wspomnienia nasycone strachem przed nawrotem. Nieleczona depresja prowadzi do samobójstwa. 

      Depresję można zilustrować jako błędne koło. Osoba depresyjna buduje czarne teorie na temat siebie, świata i przyszłości. Szuka dowodów, aby je potwierdzić. Znajduje je albo preparuje. Bliscy czują się zmęczeni, znajomi odsuwają się, pogłębiając izolację chorego i potwierdzając tym samym jego hipotezy. Działa tu mechanizm przepowiedni, która sama się spełnia.

      Niestety, odbiór społeczny depresji bywa różny, niektórzy uważają ją nawet za lenistwo, fanaberię czy kaprys, dlatego chorzy często czują się napiętnowani, niezrozumiani i niechętnie ujawniają swoją sytuację.

      Zaburzenia nastroju urastają obecnie do rangi chorób cywilizacyjnych, zwłaszcza w krajach rozwiniętych. Można i trzeba je leczyć.

      23 lutego obchodzimy Dzień Walki z Depresją.


      Istnieją dwie główne klasyfikacje zaburzeń psychicznych: ICD 10 (International Classification of Diseases) oraz DSM IV i V (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders), przygotowane przez przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA). W Polsce oficjalnie obowiązuje klasyfikacja ICD 10, jednak lekarze często posługują się klasyfikacją DSM IV, a od tego roku, jej nową, zweryfikowaną wersją DSM V.

      Do podstawowych objawów depresji należą:

      • krytycznie obniżony nastrój
      • niemożność czerpania radości z rzeczy, które poprzednio przynosiły satysfakcję
      • spowolnienie psychoruchowe
      • problemy ze snem - niemożność zaśnięcia, bezsenność, częste wybudzanie się w nocy, wstawanie o zbyt wczesnych porach
      • zmęczenie i brak energii
      • brak apetytu lub nadmierny apetyt
      • utrata pewności siebie i niskie poczucie własnej wartości
      • trudności z koncentracją
      • nieuzasadniony niepokój
      • unikanie ludzi, nawet najbliższych
      • poczucie pustki i beznadziei
      • samoobwinianie
      • myśli o śmierci i/lub tendencje samobójcze


      Nie zdołamy wskazać jednego konkretnego powodu depresji, zazwyczaj jest to kompleks przyczyn wchodzących w interakcje, wzajemnie powiązanych. Choroba najczęściej rozwija się u osób, które mają do niej predyspozycje (biologiczne, psychologiczne), nadto poddane są niekorzystnym oddziaływaniom środowiska (stresorom).
       
      Predyspozycje biologiczne wynikają po części z dziedziczenia, w niektórych rodzinach zaburzenie może być przekazywane z pokolenia na pokolenie.
       
      Na poziomie biochemicznym podłożem depresji jest niski poziom substancji chemicznych w mózgu: serotoniny, dopaminy i noradrenaliny, czyli związków odpowiedzialnych za regulację nastroju i odczuwanie przyjemności. Przyczynę może też stanowić nieprawidłowy układ receptorów w mózgu, które odbierają owe substancje.
       
      Dużą rolę odgrywają ponadto zakłócenia gospodarki hormonalnej. Wykryto, że u około 50% chorych poziom kortyzolu (hormonu wydzielanego przez nadnercza) pozostaje podwyższony.
       
      Przyczyny organiczne – tkwią w uszkodzeniach układu nerwowego powstałych w wyniku urazów  bądź chorób. Depresja towarzyszy też schorzeniom tarczycy, cukrzycy, niewydolności wątroby i nerek, zatruciom, nowotworom, infekcjom wirusowym (na przykład HIV), chorobie Alzheimera i Parkinsona, stwardnieniu rozsianemu, padaczce.
       
      Przyczyny psychologiczne - dotyczą głównie negatywnych przekonań na temat rzeczywistości. Chorzy skłonni są wszelkie niepowodzenia tłumaczyć w kategoriach swoich ułomności, nie przewidują też zmian na lepsze i generalizują porażki. Depresja określana bywa jako wyuczona bezradność, pasywność powstająca w wyniku negatywnych doświadczeń. Istnieje też szereg zmiennych osobowościowych zwiększających ryzyko depresji.
       
      Przyczyny środowiskowe - obejmują w pierwszej kolejności traumatyczne stresory, jak choroba, kontuzja, poważna strata (śmierć/zdrada), oderwanie od środowiska (przeprowadzka) oraz tak zwane stresory podstępne (mieszkanie z osobą depresyjną, opieka nad osobą obłożnie chorą). Im mniejsze wsparcie społeczne, im większa izolacja i samotność, tym prawdopodobieństwo depresji wzrasta.


      Leczenie farmakologiczne

      Istnieje liczna grupa leków antydepresyjnych. Stosowane obecnie preparaty działają poprzez zatrzymywanie w mózgu związków chemicznych odpowiedzialnych za dobry nastrój, przede wszystkim serotoniny. Substancja czynna leku blokuje receptory, które wychwytują serotoninę, toteż jej poziom w mózgu utrzymuje się na wyższym poziomie. 

      Wbrew obiegowym opiniom i krążącym mitom leki tego rodzaju nie powodują otępienia, nie pogarszają funkcjonowania intelektualnego, nie przynoszą też euforii- lecz pomagają wrócić do względnej równowagi psychicznej. Ich działanie ujawnia się dopiero po kilku tygodniach regularnego przyjmowania, zaś pochopne odstawienie środka w momencie złagodzenia objawów może spowodować nawrót choroby. Dla wyrównania poziomu serotoniny kuracja winna trwać około pół roku, następne kilka miesięcy przyjmuje się leki dla utrwalenia pozytywnych zmian.

      Odstawienie wymaga stopniowego zmniejszania dawki. Najczęściej występującymi działaniami niepożądanymi antydepresantów są: suchość w ustach, niewydolność seksualna u mężczyzn, zmniejszenie apetytu, spłycenie snu, nadpobudliwość, zaburzenia rytmu serca. Rzadziej stosuje się lit -stabilizator nastroju, który znacznie zmniejsza liczbę epizodów i ogranicza ryzyko nawrotu.
       
      Niestety często osoby z zaburzeniami depresyjnymi trafiają do gabinetów internistów, którzy przepisują im środki uspokajające. Pamiętajmy, że w przypadku zachwiania samopoczucia niezbędna jest wizyta konsultacyjna u lekarza psychiatry.
       

      Elektrowstrząsy

      Kto czytał „Lot nad kukułczym gniazdem” Kena Kesseya albo „Szklany klosz” Sylwii Plath wyobraża sobie elektrowstrząsy jako zabieg dramatyczny. W rzeczywistości jest to bardzo skuteczna metoda dla opornych na leki form depresji, zwłaszcza gdy istnieje zagrożenie samobójstwem. Stan chorego poprawia się szybko a całkowite ustąpienie objawów następuje po 6- 12 zabiegach wykonywanych w znieczuleniu.

      Wykonuje się zazwyczaj 2- 3 zabiegi tygodniowo. Po serii elektrowstrząsów stosuje się leki stabilizujące nastrój. Elektrowstrząsy mogą powodować odwracalne i krótkotrawałe zaburzenia pamięci.

      Psychoterapia

      Najlepsze rezultaty w leczeniu depresji przynosi połączenie farmakoterapii z psychoterapią. 

      W terapii poznawczo-behawioralnej kładzie się nacisk na zmianę sposobu myślenia o sobie, świecie i przyszłości, które to modyfikacje powinny zaowocować poprawą na poziomie konkretnych zachowań. Uczy się pacjentów, by traktowali własne sztywne przekonania jako hipotezy, które trzeba sprawdzić, aby kontrolowali i korygowali pojawiające się automatycznie negatywne myśli.

      Terapia interpersonalna opiera się na założeniu, że ludzie pozbawieni wsparcia są bardziej narażeni na depresję, co więcej osoby pogrążone w depresji otrzymują takiego wsparcia mniej, gdyż nawet nieświadomie zniechęcają do siebie otoczenie. Zdaniem niektórych naukowców nieleczony epizod depresyjny mija samoistne po około dwóch latach.


      Przede wszystkim uznaj depresję za pełnoprawną chorobę. Powiedz bliskim, osobom, którym ufasz, rodzinie, jak się czujesz, że masz depresję, że potrzebujesz ich wsparcia. Poproś o pomoc na przykład w ustaleniu terminu spotkania u specjalisty czy jego wizyty domowej. Zastosuj technikę małych kroków, zacznij pomagać zdrowieniu od drobiazgów-nie musisz sprzątać od razu całego mieszkania, najpierw umyj jeden kubek.

      Postaraj się podjąć jakąkolwiek aktywność fizyczną, ruch wspomaga produkcję endorfin, czyli naturalnych substancji szczęścia. Zdrowo się odżywiaj. Jedz banany-zawierają tryptofan, z którego powstaje serotonina. Daj sobie czas.


      Należy przyjąć, że depresja jest chorobą i uzbroić się w cierpliwość, nawet jeśli chory jest w Waszym odczuciu nieznośny i uciążliwy. Pamiętajcie, jakie są objawy tej choroby.

      Staraj się nakłonić chorego do leczenia, pamiętając, że nie przyjmuje on postawy rezygnacji z lenistwa czy braku dobrej woli. Czasem trzeba zdecydowanej i stanowczej interwencji, twardszej ręki. W trakcie leczenia stopniowo pomagaj w odzyskaniu samodzielności. Postarajcie się dowiedzieć o depresji jak najwięcej-czytajcie, porozmawiajcie z psychologiem.
       
      Zachęć do ruchu, spaceru, wyjścia do miasta, czy spotkania ze znajomymi. Izolacja od otoczenia przychodzi zbyt łatwo, a potem powrót wydaje się trudny, pogłębiając uczucie samotności i depresji.


      Statystyki
      Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że depresja dotyka około 5% ludzkiej populacji. Trzykrotnie częściej zapadają na nią kobiety. Jest to czwarty najpoważniejszy problem zdrowotny, po chorobach krążenia i nowotworach.

      Zdaniem polskich specjalistów pół miliona Polaków cierpi na tę chorobę. Niestety, tylko połowa zasięga opinii lekarzy i poddaje się opiece medycznej. Pozostała grupa albo bagatelizuje depresję, uważając że minie jak gorszy nastrój albo w obawie przed wykluczeniem społecznym celowo skrywa swoje schorzenie.


      Przydatne linki i informacje